... ale gdzie ta siła? Gdzie te gromy z nieba, gdzie błyskawice szalejące na niebie... nie chce mi się. Palców nie czuje. Trudno się pisze z lewą ręką całą w wewnętrznych wylewach. Ech... było mi własne ambicje realizować. No, ale grunt to się nie łamać. Anyway, jak już kolega powiedział... Matury nam poszły... no... poszły. Reszta się szczerze mówiąc nie liczyła. Teraz zaczynamy żyć... no nie? Codzień się budzę krzycząc Viva la Vida! Jest cudownie.. Ty grasz, ja gram. Znów zaczynam pisać pseudopoetyckim stylem... to chyba dobrze świadczy, bo przez ostatni miesiąc nie potrafiłem niczego „sklecić”, co miałoby jakikolwiek sens... Bo wszystko, co działo się przez ostatni miesiąc... jeżeli nie dwa, albo i nawet trzy... nie miało żadnego składu i ładu. A najlepsze jest to, że ja się w tym całym bałaganie odnalazłem. Człowiek potrafi wszystkiego dokonać, gdy tego chce.
Możnaby wymieniać wiele... Zaczynając od koncertu U2, z którego wyszedł pomysł zakupu harmonijki, poprzez perkusję, plucie ogniem, neokatechumenat (długa historia... a jak już wspomniałem, nie chce mi się), konwiwencja (jak poprzednik) i tuż po niej zakup pewnego instrumentu strunowego... Nie ma to jak ksywka „Włóczykij”... Powoli zaczynam się do tego stosować. Samotnik brnący przez życie, goniący za własnymi marzeniami... pelen wiary, nadziei w lepsze jutro.
Mniejsza... dziś troche relacji z życia mego i 101st Airborne Division... Jako, że szeregowiec z owej dywizji nie spisał nazbyt dużo, zrzucił cały ciężar na moje kościste barki... A ja palców nie czuję i mi się nie chce... Zatem post zakończe... bo piorunów (jak już wspomniałem na początku) nie widać.
I wszystko zbiega się ku temu... że ta notka też nie ma sensu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
no..tego
chciałem pochwalić kolegę za umiejętne przekazanie podstawowego prawa rządzącego naszym umysłem xD czyli nie tylko ja dostąpiłem umysłowego otępienia i oryginalnego przerostu chęci nad możliwości, co zaowocowało 1 wierszem w przeciągu tygodnia.
No ale Don't Panic :D
Prześlij komentarz